Ostatnia kolejka jesieni

Dodaj do:
15 kolejka - wysoka wygrana koniec rundy
Polonia Przemyśl - Zryw Dzikowiec    5 : 2  (2:1)     

0:1 - Piotr Serafin - 35'
1:1 - Waldemar Jaroch - 42'
2:1 - Waldemar Jaroch - 45'
2:2 - Piotr Serafin - 50'
3:2 - Waldemar Jaroch (głową) - 58'
4:2 - Paweł Chlastawa - 65'
5:2 - Paweł Załoga (wolny) - 82'

Polonia: 1-Szramowiat - 16- M. Kubas, 5-Załoga, 4-Jurkowski, 2-Strzałkowski (ż) - 6-Gwóźdź, 7-Kot (77' - 14-Woźniak), 8-Jabłoński (85' - 18-Jakub Dziedzic), 10-Kazek - 3-Jaroch (80' - 15-Orzechowski), 11-Chlastawa (73' - 9-Wanat).
Zryw: 1-Kunat - 2-Skupiński, 3-Grabiec, 4-Zalewski, 5-Siębor, 6-Grądzki (65' - 13-Rafał Dziedzic),7- Mokrzycki (71' -15-Marut), 8-Tęcza (79'- 16-Żur), 9-R. Bździkot, 10-Piotr Serafin, 11- Paweł Serafin ( 58' - 14-Michalak)
Sędziował: Łukasz Pilch - Dębica

W ostatnim meczu rundy jesiennej Polonia odniosła zdecydowane i wysokie zwycięstwo ze Zrywem Dzikowiec i pozostaje jedynym zespołem, który w 15 rozegranych meczach nie poniósł porażki. Przegrane natomiast zanotowały na swoim koncie zespoły lidera Stali Sanok (0:1 z Rzemieślnikiem) i trzecia w tabeli, Kolbuszowianka (1:3 w Jaśle), co sprawia, że zbliżamy się na dwa punkty do Stali i odskakujemy na sześć oczek od Kolbuszowej. Do gry włącza się Siarka Tarnobrzeg, tracąca do Polonii cztery punkty. Pasjonująco zapowiada się wiosna. Już od dziś będziemy liczyć dni do inauguracji rozgrywek na wiosnę.

Dzisiejszy mecz Polonia zaczęła niemrawo. Statyczna gra, wszerz boiska,zbyt duża ilość niedokładnych podań a także niedostateczne wykorzystywanie grających z przodu Jarocha i Chlastawy powodowały, że nie potrafiliśmy przełamać defensywy rywala. Szanse bramkowe w tym okresie z naszej strony mieli: Kazek (3'), Gwoźdź (6'), Strzałkowski (12'), Jabłoński (22'-głową), Jaroch (27'), Załoga (30') i Kot (31'). Goście zacieśnili swoje przedpole i czyhali na kontry.

Goście natomiast zacieśnili szyki obronne i próbowali kontr co przy naszej zbyt wolnej grze przynosiło pożądane efekty. Najpierw szczęścia próbował, najaktywniejszy wśród nich Piotr Serafin (10').

Za chwilę (11') Paweł Skupiński mocno uderzył z wolnego ale Maciej Szramowiat popisał się ładną paradą i wyekspediował piłę na rzut rożny. Następna okazja przytrafiła się w 35 minucie. Wrzutkę w pole karne przejął Piotr Serafin i będąc sam na sam ze Szramowiatem umieścił piłkę w naszej bramce. Ta bramka podziałała na zawodników Polonii mobilizująco.Przewaga naszej jedenastki rosła z minuty na minutę. I wreszcie w 42 min padło wyrównanie.

Po dośrodkowaniu Andrzeja Kota, Waldek Jaroch po raz pierwszy tego dnia wbija piłkę do bramki gości. Trzy minuty później Polonia wychodzi na prowadzenie. Po rzucie rożnym i dokładnym zagraniu Pawła Załogi ponownie Waldek Jaroch pokonuje Piotra Kunata.

Na początku drugiej odsłony znowu chwila nieuwagi oraz "drzemka" sędziego bocznego i pada gol wyrównujący dla gości. Autorem gola jest znów Piotr Serafin ale tym razem zawodnik gości był na ewidentnym spalonym. Im bliżej końca meczu tym większa przewaga polonistów. Goście już coraz rzadziej przekraczają naszą połowę. Sytuacje bramkowe mają kolejno: Kazek (51'), Załoga (52'), Chlastawa (53').

Napór Polonii trwa i w 58 min po centrze Krystiana Kazka, Waldek Jaroch po raz trzeci pokonuje Kunata ale teraz dla odmiany strzałem głową. W 65 min jest już 4:2.

Autorem gola jest wracający do formy Paweł Chlastawa. Przy jego strzale w długi róg bramkarz gości jest bezradny. Wynik meczu ustala pięknym strzałem z rzutu wolnego w "okienko" Paweł Załoga. Zabrakło tylko jednego gola aby Polonia w pełni zrewanżowała się gościom za porażkę z przed dwóch lat. Szanse były ale zabrakło precyzji i dokładności.

Teraz nasi piłkarze udają się na zasłużony odpoczynek. A od stycznia zaczną przygotowania do ciekawie zapowiadającej się rundy wiosennej.br>
Zdjęcia z spotkania w dziale GALERIA
Wywiad z trenerem R.Federkiewiczem