Inauguracja sezonu na własnym stadionie

Dodaj do:
Niemoc strzelecka trwa
Polonia Przemyśl - Rzemieślnik Pilzno     0 : 0  (0:0)  

Polonia: 1- Szramowiat - 15-M.Kubas, 5- Załoga, 2- Jurkowski, 8- Gwóźdź - 3-Jabłoński, 18-Jaroch, 19-Hajduk, 9- G. Kubas - 13-Wanat (46' Madumera), 10- Chlastawa
Rzemieslnik: 32- Ormiański - 9- Hajec, 3- Lorek, 13- Mikulski, 6- Popiela - 5- K. Nowak, 17- Podlasek (87' -14 Lesiak), 10- Mitek, 8- Wójcik (70'- 11- Tragarz), 15- Szewczyk (46' - 16- Zalasiński), 4- Łapa (46'- 7 Asseh).
Sędziował: Rafał Sawicki - Tarnobrzeg

   Do przerwy Polonia powinna prowadzić przynajmniej trzema golami. Sytuacji bramkowych nasza drużyną wypracowała sobie co nie miara. Co z tego, kiedy nawet z najbliższej odległości nasi zawodnicy nie potrafili pokonać dobrze i szczęśliwie interweniującego bramkarza gości. Pierwsi strzał na bramkę oddała drużyna Rzemieślnika, a konkretnie Łapa, lecz bardzo niecelnie. Później w odstępach dwu, trzyminutowych goraco było pod bramka przyjezdnych. W 17 min po dośrodkowaniu Grzegorza Kubasa , Waldek Jaroch głową uderza tuż przy słupku. Minute później dośrodkowania Marka Gwoździa nikt nie przecina a bezpańska piłka trafia w poprzeczkę. Nikt z trójki wbiegających polonistów nie zdołał skierować piłki do bramki gości. W 20 min Mirek Jabłoński strzela z pola karnego, Ormiański odbija piłkę przed siebie, jednakm Grzesiek Hajduk spóźnił się z dobitką. Oemiański wybornymi interwencjami popisuje się jeszcze w 22' i 24' po strzałach Pawła Załogi. Wygrywa też pojedynek z Grzegorzem Kubasem w 37 min. Goście swoje szanse mieli natomiast w 31 i 33 min. W pierwszym przypadku Dawid Łapa uderzył obok słupka a w drugim nasz bramkarz przechytrzył Wójcika próbującego go przelobować z dystansu.

   Gra w drugiej połowie toczyła się głównie na połowie rywala z Pilzna. Trwało istne oblężenie bramki gości. Dobrych pozycji strzeleckich nie potrafili zamienić na gola m.in. Marek Gwóźdź (47' strzał z dystansu poszybował tuż nad poprzeczką), Madumera (50') po dobrym podaniu Jarocha dał się uprzedzić obrońcy), Grzegorz Hajduk (61'), Grzegorz Kubas (62'), Waldemar Jaroch (80') i w doliczonym czasie gry jeszcze Madumera i Hajduk. Goście wyprowadzili też kilka groźnych kontr. Wynikały one z faktu, ze Polonia za wszelką cenę chciała zdobyć zwycięskiego gola. Sytuacji bramkowych nie potrafili jednak wykorzystać; dwukrotnie Asseh (71', 85'), kiedy to przegrał pojedynki z Maćkiem Szramowiatem oraz Jacek Mitek, ale jego strzał z dystansu również na rzut rożny wybił nasz bramkarz.

W sumie obie jedenastki uraczyły kibiców ciekawym, stojącym na dobrym poziomie widowiskiem. Zabrakło jedynie goli. W przypadku naszej drużyny już w drugim pod rząd spotkaniu nie zdobywamy bramki. Kłania się skuteczność! W sobotę o 16 mecz z Czuwajem na jego stadionie.