Czas na Wisłok

Dodaj do:
Polonia Przemyśl - Wisłok Wiśniowa   2 : 0  (0:0)     

   
Polonia: Szramowiat, M.Kubas, Jurkowski, Załoga, Harłacz, Kot (Berezowski), Gwóźdź, Kazek, G.Kubas (Sedlaczek), Jaroch (Dziedzic), Gosa (Orzechowski).    

Bramki:
1:0 Sedlaczek 58' (po podaniu Gwoździa)
2:0 Jaroch 74' (głową, po podaniu Kota)

 

Komentarz pomeczowy
   Polonia pokonała beniaminka IV i odniosła piąte z rzędu zwycięstwo. Drużyna z Wiśniowej przyjechała do Przemyśla z prostą taktyką zainkasowania 1 punktu. Ustawiona jedenastką na własnej połowie ograniczała się do wybijania piłek, przerywania akcji faulem i groźnych kontr. Jej taktyka sprawdziła się do 58 minuty.
   Takie ustawienie w obronie w przypadku naszej drużyny jak dotąd przynosiło drużynom przyjezdnym zamierzony skutek. Nie zliczę spotkań w których Polonia nie potrafiła znaleźć sposobu na dokładne rozegranie przynajmniej jednej akcji zakończonej bramką, a nie kiedy nawet celnym strzałem na bramkę. W dodatku nadziewała się na celna kontrę i przegrywała spotkanie mimo, że była drużyną optycznie lepszą.
   Jednak w dzisiejszym spotkaniu widać było postęp w grze naszej drużyny. Wiele akcji nie były dziełem przypadku a schematami wyćwiczonymi na treningu. Z takiego schematu padła druga bramka po dośrodkowaniu Andrzeja Kota, kolejną celną główka popisał się Waldek Jaroch. Do celnej kopii tej akcji 5 minut później zabrakło Waldkowi może 20 centymetrów. Pierwsza bramka padała po książkowej kontrze w momencie gdy Wisłoka za bardzo uwierzyła w swoje możliwości i próbowała większą liczbą zawodników zagrozić naszej bramce. Cała akcja trwała ok. 10-15 sekund i przeprowadzona była na trzy podania. Szramowiat podaje do znajdującego się w środku boiska Kota, ten długim podaniem za obrońców do wprowadzonego 5 min szybciej Pawła Sedlaczka, a ten z prawego narożnika pola karnego strzałem w długi róg obok wybiegającego bramkarza Wisłoki. Bramka na wagę zwycięstwa, bramka, która odblokowała zawodników z niemocy strzeleckiej – czy tylko dzisiaj ? Drużyna Wisłoki musiała zmienić sposób gry, a to wystarczyło by akcje naszej drużyny były coraz groźniejsze. 2:0 to minimalny wymiar kary jaki wymierzyli nasi zawodnicy drużynie Wisłoki.
   Reasumując lekcja pokory z dwóch pierwszych kolejek pomogła, na ile odważne decyzje trenerskie i chęci zawodników wystarczą do dalszych zwycięstw? Z śpiewów dobiegających po meczu z szatni można odczuć, że zawodnicy staja się drużyną, czas pokaże czy będziemy ich mogli nazywać piłkarzami a nie kopaczami.
   Spotkanie mogło się podobać, powiem więcej oglądało się go przyjemnie, i nawet narzekania „znawców” piłki nożnej na nie do końca udane zagrania piłkarzy były dzisiaj wypowiadane bardziej z sympatii niż złości.
- SCO -
Jeżeli chcesz pomóc w redagowaniu pomaczowych komantarzy i opisów - napisz: admin@mkspolonia.pl



kliknij w zdjęcie aby powiększyć

Wywiad z trenerem Federkiewiczem




Wyniki 7 kolejki.      Tabela po 7 kolejce.