27 kolejka

Dodaj do:

Polonia Przemyśl - Sokół Nisko 1:0  (1:0)


Bramki:
1:0 Załoga 4' (rzut karny)
Polonia: Daniel - Mosevych (ż), Załoga, Rogowski, Sałek - Padiasek (65' K. Gierczak), Szczygieł (ż), Kot, Strzałkowski (46' Hajduk) - Quaye, Telka.
Sokół: Żak - Bartnik, Rybak (55' Wołoszyn), Śnios (77' Wala), Ryfczyński, Surma, Skiba, Lebioda, Tkacz (72' Warchoł), Juda, Niemiec.
Sędziował: Gerard Żurawski - Miele.
   Drużyna Polonii pokonała drużynę Sokoła w najskromniejszych rozmiarach. Tak minimalną porażkę goście zawdzięczają przede wszystkim indolencji strzałowej naszej drużyny. Tylu sytuacji dogodnych do zdobycia następnych goli poloniści już dawno nie stworzyli, ale pudłowali niemiłosiernie.
   Szybko zdobyte prowadzenie w 4 min z rzutu karnego, podyktowanego za faul bramkarza gości na mijającym go Kamilu Padiasku pozwalało uwierzyć kibicom w wysokie zwycięstwo naszej drużyny. Najlepszych sytuacji bramkowych w pierwszej części gry nie wykorzystali: Artur Strzałkowski (16'), Tomasz Telka (39') i Lee Quaye (41'). Goście w pierwszej połowie tylko raz zagrozili bramce strzeżonej przez Wojtka Daniela. Artur Lebioda, grający jeszcze jesienią w drużynie Polonii, uderzył z ok 20m, ale nasz bramkarz nie dał się zaskoczyć i wybił piłkę na rzut rożny. W drugiej połowie raz po raz na bramkę gości sunął atak w wykonaniu naszych zawodników. Dziewięć akcji miało prawo zakończyć się golem. Doskonałych wprost okazji nie zamienili na dalsze gole: Andrzej Kot (48', 66',87', 90'), Grzegorz Hajduk (49'), Tomasz Telka (73', 87'), Krzysztof Gierczak (78'), Lee Quaye (86').
Goście tak na dobrą sprawę ani razu nie zagrozili naszej bramce, jeśli nie liczyć zamieszania w końcówce meczu, po którym obrońcy nasi w porę wyekspediowali piłkę daleko od bramki. W sumie zasłużone zwycięstwo Polonii. Cieszą punkty, martwić musi słaba skuteczność.
Już w najbliższą środę (16.05) w Gorzycach mecz z Tłokami.
Bramka Pawła Załogi, więcej fragmentów z spotkania dziale DOWNLOADS