26 kolejka - ..gramy do końca..

Dodaj do:
26 kolejka - Pewno zwycięstwo
Polonia Przemyśl - JKS 1909 Jarosław   3 : 1  (2:0)     

Bramki:
1:0 Wanat 19'
2:0 Jaroch 28'
3:0 Wanat 55'
3:1 Raba 84'

Polonia: Szramowiat - Harłacz, Załogsa, Jurkowski, Strzałkowski - Kot (65' G. Kubas), Jaroch (73' Chlastawa), Kazek (68' Bańka), Gwóźdź - Gosa -ż (61' Hajduk), Wanat
JKS: Goryl - Syty (46' Goetz), Perczyk, Rogowski, B. Noga - Raba (85' Krzeptoń), Klymak, Żelazny (90' Kwaśny), Jurczak (73' Fedor) - Soczek, Hołub
Sędziował: Andrzej Wierzchowski - Rzeszów

   Pewną i w pełni zasłużoną wygraną zanotowali dziś piłkarze Polonii z jarosławskim JKS-em. Trzeba przyznać, że nasz zespół im bliżej końca sezonu gra z meczu na mecz coraz lepiej. Szczególnie w pierwszej połowie poloniści grali szybko, składnie, z polotem. Raz po raz robiło się gorąco na przedpolu Goryla. Rywale w tym okresie ograniczali się do destrukcji a ich trener co chwilę z boksu nawoływał zawodników do zagęszczania własnego przedpola. Obrona gości pękła po raz pierwszy w 19 min. Na dośrodkowanie z głębi pola decyduje się Artur Strzałkowski. Waldemar Jaroch idealnie zgrywa piłkę do wbiegającego Mateusza Wanata,który pewnie lokuje ją w bramce. Na dwa do zera podwyższa wcześniej asystujący Jaroch. Jego "główka" po centrze Andrzeja Kota była nie do obrony. W pierwszej części skończyło się na dwóch golach a mogło być ich więcej. Świetne okazje mieli też Arek Gosa w 5' (strzał obok słupka) oraz 24' (jego główka trafia w słupek) a także ten sam Gosa w 27', kiedy to przypadkowe zagranie ręką uniemożliwiło mu wpisanie się na listę strzelców. Jeszcze w 45 min Marek Gwóźdź po akcji z Mateuszem Wanatem trafia w boczną siatkę.
   W drugiej części Polonia nie forsowała już takiego tempa gry, spokojnie rozgrywając akcję. W 54 min po centrze z lewej strony Marka Gwoździa do piłki w polu karnym wyskoczyli Waldek Jaroch i Arek Gosa, jednak żaden z nich nie sięgnął piłki. Minutę później było po meczu. Waldek Jaroch głową przedłużył piłkę do wybiegającego na czystą pozycję Mateusza Wanata, który w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans Gorylowi. W dalszej części gra toczyła się przeważnie w środkowej części boiska a przeprowadzane akcje zawodnicy nie kończyli celnymi strzałami. Goście pierwszy celny strzał w światło bramki Szramowiata oddali w 83 min a gola strzelili minute później. Robert Żelazny przedarł się lewą stroną boiska, zagrał do nadbiegającego Bartka Raby a ten spokojnie umieścił piłkę w bramce Polonii.
Ważna wygrana, ważne trzy oczka. Walczymy dalej !!!.
(Eli)

Wyniki 26 kolejki.      Tabela po 25 kolejce.

kliknij w zdjęcie aby powiększyć