12 kolejka - lider na Sanockiej

Dodaj do:
Polonia Przemyśl - Stal Sanok   2 : 0  (1:0)     


Bramki:
1:0 Strzałkowski 20' (wolny)
2:0 Załoga 90' + 3' (rzut karny)
Polonia: 1-Szramowiat - 19-M.Kubas, 5-Załoga, 6-Jurkowski, 2-Strzałkowski - 23-Gwóźdź, 7-Kot (46' - 27-Hajduk), 10-Kazek (76' - 9-Wanat), 20-Woźniak -ż ( 46' - 11-Chlastawa) , 8-Jabłoński - 3-Jaroch.
Stal: 12-Bilski - 18-Jaracz, 7-Sumara, 4-Łuczka, 3- Chudziak (90' - 2-Ząbkiewicz (cz), 20-Węgrzyn, 10-Kuzicki (2xż =cz), 17-Kruszyński, 22-Borowczyk (82' - 15-Burkiet), 9-Nikody (ż), 19-Pańko (73' - 14-Kijowski).
Sędziował: Piotr Chudy - Dębica.

   W dzisiejszym meczu na szczycie spotkały się dwa zespoły niepokonane w tej rundzie - lider z Sanoka i zajmująca trzecią lokatę w tabeli, Polonia. Po tej kolejce w IV lidze jest już tylko jeden zespół bez przegranej, nasza Barcelonka.

   Zespół z Sanoka osławiony pucharowymi zwycięstwami (Podbeskidzie, Widzew) był faworytem konfrontacji w Przemyślu ale jak to zwykle bywa każda passa kiedyś się kończy. Polonia do spotkania z sanoczanami przystąpiła niezwykle skoncentrowana i z wielką wolą zwycięstwa. Już pierwsze akcje wskazywały, że obie jedenastki pałają żądzą wygranej i żadna ze stron nie ustąpi pola drugiej. W 3 min Paweł Załoga wybija piłkę tuż sprzed linii bramkowej, gdy piłka minęła już Maćka Szramowiata. W rewanżu Waldemar Jaroch wdarł się w pole karne i uderzył z 16m tuż przy lewym słupku. Od tego momentu gra przeniosła się do środka pola a rywale czekali na stosowne okazje. Od 15 min zaznaczyła się przewaga Polonii, wtedy to Artur Strzałkowski próbował zaskoczyć Bilskiego strzałem z dystansu ale piłka przeszła wysoko nad bramką. W 16 min swojej szansy szukał Krystian Kazek i znowu piłka po jego strzale przechodzi obok słupka. W 20 min jest jednak gol dla Polonii. Kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego spod bocznej linii popisuje się Artur Strzałkowski i Bilskiemu pozostaje tylko wyciągnąć piłkę z bramki. Po zdobyciu gola poloniści zwolnili nieco tempo swoich akcji, oddając inicjatywę gościom. W 31 min Łuczka uderza głową w boczną siatkę, w 38 min po strzale Nikodego, Szramowiat paruje piłkę na rzut rożny a dwie minuty później nasz bramkarz w świetnym stylu broni strzał Chudziaka. Końcówka pierwszej części należy jednak do Polonii. Najpierw Paweł Załoga myli się o centymetry z wolnego. W 45 min Krystian Kazek przymierzył z woleja i Bilski instynktownie wybija piłkę nogami przed siebie a dobitka Jarocha przechodzi wysoko nad bramką gości. W doliczonym już czasie gry pierwszej połowy szanse na zdobycie gola mają jeszcze Jaroch i Andrzej Kot, który zamiast podawać do partnerów decyduje się na strzał (obok słupka).

   W drugiej części tempo meczu zdecydowanie spadło i to za sprawą Polonii, która cofnęła się na własne przedpole, czekając na stosowną okazję do kontry. Goście za wszelką cenę dążyli do wyrównania, ale większej krzywdy naszej drużynie nie byli w stanie zrobić. Polonia umiejętnie rozbijała ataki gości przed własnym polem karnym, stąd też decydowali się oni na uderzenia z dystansu i wrzutki w pole karne. W naszej bramce był jednak świetnie dysponowany Maciej Szramowiat i zawsze w porę zażegnywał niebezpieczeństwo. Pięć minut przed końcem meczu akcję prawa stroną przeprowadził dopiero co wprowadzony Mateusz Wanat. Jego idealnego zagrania nie wykorzystał jednak Marek Gwóźdź, strzelając prosto w bramkarza gości. Teraz właśnie zaczęły się wielkie emocje. Najpierw Grzegorz Hajduk nie potrafił pokonać Bilskiego z kilku metrów. Za chwilę goście mieli świetną okazję na wyrównanie, ale Maciek Szramowiat w kapitalnym stylu obronił strzał z wolnego swojego imiennika Kuzickiego. Akcja szybciutko przenosi się pod drugie pole karne. Znowu w roli głównej junior Mateusz Wanat. Doskonałym podaniem uruchamia Pawła Chlastawę (pierwszy występ po kontuzji), ten odważnie wpada z piłką w pole karne, gdzie zostaje sfaulowany przez Jakuba Ząbkiewicza. Sędzia bez wahania wskazuje na rzut karny a zawodnikowi gości pokazuje czerwoną kartkę). W takich momentach niezawodny okazuje się Paweł Załoga i pewnie zamienia jedenastkę na gola. Sędzia dzisiejszych zawodów do drugiej częsci dolicza 10 min. Goście do końca nie dają za wygraną i próbują zmienić niekorzystny dla siebie wynik. Polonia jednak gra konsekwentnie w obronie i nie pozwala rywalowi na wiele. Polonia wygrała mecz zasłużenie. Stworzyła w całym meczu więcej sytuacji bramkowych mimo, że optyczną przewagą miała Stal. Wygrana pozwoliła naszej drużynie na objęcie pozycji wicelidera i zmniejszenie przewagi Stali do trzech punktów.

   Kibice obejrzeli dzisiaj dobre widowisko. Emocji nie brakowało. Dobrze, że forma Polonii rośnie. Teraz ważne mecze wyjazdowe do Żurawicy i Kolbuszowej.
(Eli)






Zdjęcia ze spotkania również na stronie przemysl.naszemiasto.pl