Wywiad z Michałem Musijowskim

Dodaj do:

Po sobotnim meczu z drużyną SKK Siedlce Sebastian Moskalski rozmawiał z Michałem Musijowskim.

SM: W ostatnim meczu pokonaliście lokującą się w tabeli na 4 miejscu drużynę SKK Siedlce. Co możesz powiedzieć o tym meczu?
MM: Wygraliśmy niezwykle istotny mecz, przedłużający nasze szanse na awans do fazy play off, z bardzo dobrze grającą ostatnimi czasy drużyną z Siedlec. Mają doświadczonych zawodników, z przeszłością nawet w ekstraklasie. Mecz do ostatnich minut był wyrównany,ale to jednak my rozstrzygnęliśmy końcówkę na swoją korzyść.

SM: Jaka atmosfera panuje w drużynie przed tymi jakby nie patrzeć najważniejszymi meczami w sezonie?
MM: Myślę,że atmosfera jest naprawdę bojowa i cała drużyna dąży do kolejnych zwycięstw.

SM: Myślisz, że uda Wam się znaleźć w ósemce?
MM: Mam nadzieję,że w ostatecznym rozrachunku znajdziemy się w upragnionej "ósemce". Jest na to duża szansa i nie możemy jej zaprzepaścić.

SM: Najbliższe Wasze spotkanie odbędzie się w środę, gracie z Inowrocławiem, jakieś założenia na ten mecz? Nie obawiacie się kolejnej trudnej przeprawy na terenie rywala?
MM: W środę czeka nas kolejna ciężka bitwa, tym razem na wyjeździe z coraz lepiej grającą drużyną z Inowrocławia. Założenie jest proste, trzeba wygrac. Niestety nie pomogę chłopakom w tym spotkaniu,gdyż z wyjazdu wyeliminowała mnie kontuzja , nad czym bardzo ubolewam. Ale wierzę,że drużyna poradzi sobie beze mnie i przywiezie komplet punktów.

SM: Dlaczego gra na wyjazdach sprawia Wam tak wiele trudności?
MM: Hmm ciężko powiedzieć. Na wyjazdach gramy troszkę gorzej niż na swojej hali w Przemyślu. Najczęściej brakuje niewiele, czasem słabsza skuteczność, czasem pojedyncze błędy i z tego wynikają nasze porażki.

SM: Ostatnie pytanie dotyczące już ściśle Twojej osoby. Przed sezonem mówiło się, że to Paweł Pydych będzie podstawowym rozgrywającym, okazało się jednak inaczej. Co wpłynęło na taką decyzję trenera Milana?
MM: Niewątpliwie wpływ na to miała kontuzja Pawła odniesiona jeszcze w pierwszej rundzie. Wskoczyłem na jego miejsce i starałem się jak najlepiej wykorzystać daną od losu sytuacje.