Klasa A - 26 kolejka

Dodaj do:
Fenix Leszno - Bendiks Polonia Przemyśl 0:3 (0:1)

Polonia: Kuźma – Zwoliński(80’ Krupczak), Syvyi, Andruszewski(c), Kurylak – Żyga(88’ Stawarz), Delikat, Kucab, Łoś(75’ Magierski) – Kazek A, Kwolik(85’ Pikłowski)

Rezerwa: Magierski, Krupczak, Stawarz, Pikłowski, Berezowski, Maciołek, Kruk

Bramki: Kazek 30’, Kwolik 55’, Magierski 75’

20 maja o godzinie 17:00 na stadionie w Lesznie odbył się mecz na szczycie przemyskiej „A” klasy. Od dłuższego czasu to spotkanie wzbudzało wielkie zainteresowanie, gdyż zmierzyć się ze sobą miały dwie drużyny pretendujące do awansu. Na dwie kolejki przed tym spotkaniem między liderującą w tabeli drużyną Bendiks Polonii Przemyśl II a Fenixem Leszno było tylko dwa punkty różnicy i wszystko wskazywało, że najbliższy mecz między obiema drużynami będzie decydującym starciem w walce o awans. Cały scenariusz znalazłby pewnie potwierdzenie w rzeczywistości, gdyby nie wydarzenia jakie miały miejsce w tygodniu poprzedzającym to spotkanie. Najpierw naszym klubem i całym środowiskiem wstrząsnęła tragiczna wiadomość o śmierci jednego z naszych kolegów a zarazem zawodnika rezerw Bartka Baczy. Odszedł od nas ktoś więcej niż piłkarz, sponsor i działacz … odszedł od nas wielki człowiek z biało-czerwono-niebieskim sercem … spoczywaj w pokoju Baciar ! W cieniu wielkiej tragedii miała odbyć się 25 kolejka „A” klasy zaplanowana na 13 maja. Mimo wielkiego smutku i rozgoryczenia panującego w klubie trener rezerw Władysław Andruszewski zdecydował się nie przekładać spotkania z ULKS Hermanowicami mobilizując wszystkich zawodników do nieustępliwej walki i chęci zwycięstwa dla zmarłego kolegi. Tuż przed samym wyjściem na rozgrzewkę naszej drużyny okazało się, że ekipa przyjezdnych nie sprostała zadaniu i po prostu nie zjawiła się na stadionie przy ulicy Sanockiej, tym samym oddając mecz walkowerem. Mimo takiego obrotu sprawy nasi piłkarze w koszulkach z podobizną zmarłego kolegi i napisem „pamiętamy” uczcili minuta ciszy pamięć o nim a następnie rozegrali krótką gierką. W godzinach wieczornych dotarły zaskakujące informacje z Kaszyc gdzie miejscowa drużyna Biało – Czerwonych pokonała wice-lidera Fenix Leszno 2-0 .

Przed samym spotkaniem „na szczycie” wiadome było że Polonia ma 5 pkt przewagi nad Lesznem i jedzie na ten mecz z małym „buforem bezpieczeństwa” w postaci punktów, ale przede wszystkim z determinacją i chęcią zwycięstwa. Podczas przedmeczowej rozgrzewki na stadionie zjawia się ok. 60 osobowa delegacja Przemyskiego Bractwa, którzy cały mecz we wspaniały sposób dopingują drużynę rezerw za co należą im się brawa i wyrazy największego szacunku.

Wracając do samego spotkania, od pierwszych minut Polonia osiągnęła delikatną przewagę wymieniała więcej podań, utrzymywała się przy piłce i już w początkowych fragmentach stwarzała groźne sytuacje pod bramką gospodarzy. Gra Leszna w tym meczu jak i przez cały ich sezon ograniczała się do tzw. taktyki „faja w przód” na bezradnych tego dnia napastników. Gospodarze starali się też zagrozić bramce Polonii także poprzez dalekie wrzuty z autów, ale każde takie akcje zostawały skutecznie stopowane przez defensywę Przemyskiej Barcelonki. W 30 minucie wpada pierwsza bramka dla second team’u a jej autorem zostaje Adrian Kazek, który strzałem głowa pokonuje bramkarza gospodarzy. Bardzo dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego przy tej bramce popisał się Paweł Łoś. Do przerwy Polonia miała jeszcze kilka ciekawych akcji ale zarówno Łukaszowi Kucabowi ani Adrianowi Kazkowi nie udało się pokonać bramkarza z Leszna.

Druga połowa spotkania to już znacząca przewaga przemyskiej barcelonki, o gospodarzach można wspomnieć tyle, że jak jeszcze w pierwszej połowie udawało im się długimi podaniami przenosić piłkę pod pole karne Polonii , tak już w drugiej odsłonie nie potrafili skutecznie wykorzystać swojego jedynego atutu. Second Team zaś spokojnie i cierpliwie wyczekiwał na skarcenie swoich przeciwników. W 55 minucie nadarzyła się do tego okazja którą nasi piłkarze skrzętnie wykorzystali. Rzut z autu na wysokości pola karnego Fenixa, Mateusz Kurylak mocno wrzuca piłkę w pole karne na głowę Adriana Kazka, ten mądrze przedłuża podanie za siebie do Michała Kwolika, który bezproblemowo pakuje piłkę po poprzeczkę gości strzałem lewą nogą. Od tego momentu drużyna Fenixa Leszno była tylko tłem dla naszej Polonii, która jak rasowy bokser czekała znokautowanie swojego przeciwnika. Wynik spotkania „na szczycie” ustalił Marcin Magierski w sposób do którego zdążył już wszystkich przyzwyczaić , a mianowicie chwile po tym jak pojawił się na boisku zmieniając Pawła Łosia zdobywa bramkę. Cała akcja rozpoczęła się od rzutu z autu na wysokości pola karnego gospodarzy, Krzysztof Zwoliński wrzuca mocno w pole karne piłka wpada pod nogi Magierskiego, który pewnym strzałem lewą nogą po długim słupku ustala wynik spotkania. Do końca meczu rezerwy miały jeszcze kilka dogodnych sytuacji ale zabrakło w nich przede wszystkim wykończenia.

Takim sposobem Bendiks Polonia Przemyśl II zrobiła bardzo duży krok w kierunku upragnionego awansu a zwycięstwo cała drużyna zadedykowała swojemu zmarłemu koledze Bartkowi .

Kolejny mecz nasze rezerwy rozegrają 27 maja o godzinie 17:00 na własnym stadionie podejmować będą drużynę Pogórza Dubiecko. Serdecznie zapraszamy wszystkich na to spotkanie a zarazem jeszcze raz wielkie dzięki za wspaniale wsparcie w Lesznie !

Kategorie: