I liga - 9 kolejka

Dodaj do:
50: 59
SKK Siedlce
(19:15, 11:19, 9:12, 11:13) BUDIMPEX-POLONIA Przemyśl

Statystyki spotkania na stronie pzkosz.pl.

Koszykarze SKK przegrali czwarte spotkanie z rzędu. Tym razem podopieczni Tomasza Araszkiewicza nie sprostali Polonii Przemyśl, która zasłużenie triumfowała w Siedlcach.

Początek spotkania w Siedlcach był bardzo wyrównany. Żadna ze stron nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. W zespole gospodarzy brylował doświadczony Kamil Sulima, który jednak w pierwszej odsłonie nabawił się urazu, który uniemożliwił mu dalszy występ w sobotnim spotkaniu. Kontuzja wychowanka Legii Warszawa stawiała miejscowych w bardzo trudnym położeniu. Na dodatek w meczu z Polonią nie wystąpił również skrzydłowy Adrian Czerwonka. Mimo problemów gospodarzom udało się w premierowej kwarcie uzyskać minimalną przewagę (19:15).

W kolejnej odsłonie do głosu zaczęli dochodzić goście z Przemyśla. Koszykarze Mariusza Zamirskiego zagrali zdecydowanie lepiej w obronie, co miało swoje przełożenie na tablicy świetlnej. - Wiedzieliśmy, że drużyna z Siedlec jest w dołku i chcieliśmy za wszelką cenę tutaj wygrać. Naszą siłą była zespołowość - podkreślał dla SportoweFakty.pl Grzegorz Kukiełka. Gospodarze zaczęli popełniać proste błędy, które ciągnęły zespół w dół. Do przerwy goście z Podkarpacia prowadzili 34:30.

Po zmianie stron nic nie wskazywało na to, by Polonia miała utracić ciężko wypracowaną przewagę. Jej zawodnicy, podbudowani swoim wyczynem z poprzedniej kwarty nadal bardzo odważnie poczynali sobie na parkiecie i po 3 minutach wygrywali już 44:37. W zespole z Przemyśla brylował wspomniany niedawno Grzegorz Kukiełka, który okazał się również najskuteczniejszym zawodnikiem swojej drużyny. SKK natomiast miał duży problem z grą w ataku. Absencja dwóch czołowych koszykarzy siedleckiej drużyny sprawiła, że w ekipie gospodarzy nie było zawodnika, który byłby w stanie wziąć ciężar zdobywania punktów na swoje barki.

W ostatniej "ćwiartce" pewny siebie klub z Podkarpacia nie dał za wygraną i w zasadzie do ostatniej syreny czuwał nad sytuacją. Obok Kukiełki na wyróżnienie zdecydowanie zasłużył Haran Shifman. W zespole SKK natomiast dwoił się i troił rozgrywający Radosław Basiński, jednak dobra postawa kapitana miejscowych nie wystarczyła na odniesienie korzystnego rezultatu. Ostatecznie Polonia Przemyśl pokonała SKK Siedlce 59:50. - W tym spotkaniu zabrakło nam Kamila Sulimy i Adriana Czerwonki. Są to gracze z pierwszej piątki, dlatego ich brak był bardzo odczuwalny. Nie mieliśmy pola manewru. Graliśmy właściwie szóstką zawodników - przyznał po meczu Tomasz Araszkiewicz, opiekun ekipy z Mazowsza.

Źródło sportowefakty.pl